***

8 comments:

  1. Hi Marek!

    You are clever!:)Happy weekend and warm regards!

    Kata

    ReplyDelete
  2. Thanks Kata for the nice compliment :)

    Blessings,
    Marek

    ReplyDelete
  3. Hi Marek!

    Y blog is really good.Thank you for your visits to my blogs.Glad you are friends:)

    God bless.
    Jani

    ReplyDelete
  4. Dobry wieczor!
    :-)))
    Musze Ci powiedziec ze ogladam dzisiaj od samego rana Presleya w telewizji bo program Arte ma dzisiaj tylko jego zycie i filmy w programie! Wlasnie leci Acapulco i ja sie po raz setny rozplywam nad tym filmem. Elvis co prawda nie byl wielkim aktorem i dialogi sa, mozna powiedziec, nie bardzo intelektualne ale ja kocham wszystkie jego filmy od dziecinstwa.
    :-)))

    ReplyDelete
  5. Thank you, Jani :)
    I'm glad,too.

    Blessings,

    Marek

    ReplyDelete
  6. Cześć Joe :)

    Przepraszam, że dziś odpisuję, ale od niedzieli nie miałem Netu. O tak, filmy Elvisa nosiły miano filmów kategorii "B",ale w końcu najważniejszą siłą ich była jego muzyka. Wielu krytyków zarzucało, co prawda, słobość jego wielu filmowych piosenek, lecz gdy posłucha się tę meksykańską dawkę, to można odpłynąć :) Pamiętam jakie niesamowite wrażenie zrobiła na mnie płyta "Fun in Acapulco", gdy po raz pierwszy ją słuchałem, a kończąca ją piosenka, śpiewana w nietypowym dla Presleya języku w akompaniamencie rodowitych Mexicanos jest zniewalająca. :)

    Pozdrawiam,

    Marek :)

    ReplyDelete
  7. Bardzo pomysłowa haiga.
    Gratuluję

    Tania

    ReplyDelete
  8. Taniu,

    dzięki serdeczne.

    Marek

    ReplyDelete