***





 ...
powrót po latach -
dawne marzenia
pod tym samym niebem

12 comments:

  1. czytając to haiku.. to tak jakbym czytała moje stare przemyślenia. w tych zeszytach marzenia są takie same jak dzisiaj.
    a niebo jest wciąż takie samo ;]
    l*****g

    ReplyDelete
  2. Ooo, ciekawie ujęte :) Otóż to właśnie.
    Natknąłem się też na bardzo fajną myśl:"nigdy nie re­zyg­nuj z marzeń, nig­dy nie wiesz, kiedy okażą się potrzebne".
    Dziękuję za miłą wizytę i podzielenie się Twymi myślami. :)

    Marek

    ReplyDelete
  3. Czyli to te same marzenia, a więc się nie spełniły - to raczej smutne.

    Iwona

    ReplyDelete
  4. They(dreams) always come back.

    Have a great week ahead.

    Greetings,
    Bhags

    ReplyDelete
  5. Zapewne smutne to, Iwono, choć każdy odbiera to na swój sposób. Clint Eastwood wyznał: "dawne marzenia, to były dobre marzenia, i chociaż się nie spełniły, to się cieszę, że je miałem".
    Spełnienia marzeń :)

    Marek

    ReplyDelete
  6. Yes Bhags, that's true.
    We need to have dreams because they are the sense and joy of our life :)

    Blessings,

    Marek

    ReplyDelete
  7. tak, moje marzenia są wciąż takie same.to może jest trochę smutne, ale czy jeżeli nigdy się nie było naprawdę smutnym, można sobie wyobrazić prawdziwą radość? ;]
    poza tym, trzeba zwrócić uwagę na te marzenia, o których się nie wie, a się spełniają.
    ale o tym mogłabym długo pisać..
    l*****g

    ReplyDelete
  8. Ważne, by piękno 'nieba' nad nami zawsze dawało zachętę i nadzieję na ich spełnienie, a wtedy będziemy wciąż czekać cierpliwie i walczyć o nie, i nawet gdyby któreś nie doczekały się spełnienia, to same w sobie mają wartość bezcenną, bo ubogacają nas :)
    Zachęcam do długiego pisania...
    :)

    ReplyDelete
  9. O céu tem uma memória infalível.

    ReplyDelete
  10. Heaven will never forget about beautiful dreams.
    Greetings Henrique

    :)

    ReplyDelete
  11. a jest takie uczucie, które się pojawia, gdy spełnienie marzenia jest tak blisko, że na wyciągnięcie ręki.. ale się nie udaje. to tak jakby chcieć złapać wodę.. przelatuje między palcami.. wymarzone szczęście znika, jakby nigdy go nie było, nawet w marzeniach. odlatuje jak motyl. potem się spędza dużo czasu, na czekaniu, żeby ten motyl wrócił.. jeżeli wróci, marzenie się spełni, radość wydaje się jeszcze wspanialsza, bo to taki kontrast ;] a jak nie wróci to hm.. różnie to bywa...
    rozpisałam się, a trza zakuwać chemię.
    pozdrowienia dla wszystkich.. ;]
    l*****g

    ReplyDelete
  12. To prawda, doświadczamy i takich uczuć. Świetne porównania, a motyw motyla na pewno stanie się bodźcem do stworzenia kolejnego haiku. :)
    Pozdrawiam serdecznie :)
    Ps. Mam nadzieję, że efekty zakuwania wydały pozytywne owoce... ;)

    ReplyDelete