***

zmierzch jesienny -
ścieram kurz
z bluesowej płyty
.

3 komentarze:

  1. Marku, po przeczytaniu i wysłuchaniu przyznam, że i ja poczułem bluesa :)

    Nawiasem mówiąc, intryguje mnie Twoje upodobanie do tej starszej muzyki. Nieczęsto można coś takiego spotkać w przypadku kogoś młodego... Skąd się to u Ciebie wzięło...?

    Serdeczności,
    K. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wieczór wspomnień???
    Uchwyciłeś nastrój :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Witajcie :)
    Tak Andrzeju, wieczór wspomnień lub z jesiennym zmierzchem, jakiś smutek, jak to w bluesowych klimatach... ;)
    Karolu, w tej muzyce zakochałem się jako młody :), bo przeszło 20 lat temu. A zaczęło się, gdy usłyszałem po raz pierwszy piosenkę Elvisa http://www.youtube.com/watch?v=IQd2kCuj5Nk
    Wtedy przeszył mnie dreszcz... Od tamtej chwili zacząłem się interesować nim oraz kilkoma innymi wykonawcami tych klimatów. Nie wiem dlaczego akurat ta starsza muzyka, ale wiem jedno, że ona trafia w moje serce, wypełnia duszę i sprawia, że ten dreszcz czuję niezmiennie do dzisiaj. To chyba jak z miłością - uwielbia się się wiele kobiet, ale kocha tę jedną, jedyną :)
    Pozdrawiam Was serdecznie - Marek

    OdpowiedzUsuń