***


dróżki kalwaryjskie
potykam się
o kolejny kamień

7 komentarzy:

  1. Też bardzo piękne haiku...
    Każdy musi przejść swoją Drogę Krzyżową...

    Miłośniczka haiku
    :)

    OdpowiedzUsuń
  2. O tak. Najważniejsze, by z każdego upadku potrafić się podnieść...
    A swoją drogą, mieliśmy tam jechać...

    :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Właśnie... mieliśmy tam jechać!... :)
    Za to byłam w Czernej :) Widziałam wspaniały klasztor i przepiękną Drogę Krzyżową.
    To z polecenia i rekomendacji Szanownego Poety! :) - za co dziękuję, bo warto było poświęcić czas, by tam pojechać. :)

    Pozdrawiam cieplutko :)
    Miłośniczka haiku i wycieczek :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Oooo! To miłe zaskoczenie dla mnie :)Marek zresztą wie, co dobre :)
    A co się odwlecze, to (może;) nie uciecze...
    Odwzajemniam ciepło pozdrowionka - haikuman Orston.
    P.S. Stateczek do Tyńca też nam jakoś umknął :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Stateczek do Tyńca wciąż czeka... :)

    :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kazdego dnia bywam na tej drodze , kazdego dnia sie o cos potykam ale nawet jak upadam mam sile - wstaje ... Pozdrawiam poete :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. I właśnie istota w tym, by tą siła być mocnym i nie poddawać się.
    Pozdrawiam Cię cieplutko,
    Marek

    OdpowiedzUsuń