***

fading rainbow —
a letter from
the forgotten friend

...
blednąca tęcza —
list od
zapomnianego przyjaciela

42 komentarze:

Karol Rosiak pisze...

Moje gratulacje, Marku. Piękny utwór.

Pozdrawiam serdecznie,
K.

Eddie pisze...

Serdeczne gratulacje Marku :)

Orston pisze...

Karolu, Andrzeju,

Dziękuję Wam :)

Serdeczności - Marek

Rudi Pfaller pisze...

A rainbow idicated hope and new beginning after the flood for Noah.
A good sign for old friendship!
Well done!

Best wishes for 2011
Rudi

Life Like This.. pisze...

I loved your haiku at the very first sight. Here is one from my side as reply ... though I am not that good at it ...

snowy winters
the missing colors
dreaming of rainbows

Regards
Bhags
India

jasna pisze...

Marku,
serdeczne gratulacje! Brawo!

:D Magda

Robert Nowak pisze...

Marku, przyjmij i moje serdeczne gratulacje :)

Pozdrawiam,
Robert

Jerz pisze...

przyznam, Marku, że nie bardzo rozumiem.
ale nie przejmuj się.
marny ze mnie czytelnik... ;-)

serdecznie pozdrawiam!
:-) Jerz

Rudi Pfaller pisze...

Oh sorry, I didn't realize: your ku was published by Mainichi!
Congratulation!
Rudi

Orston pisze...

Rudi,

Your thoughts are always wonderful. I appreciate very much and thank you for them.
Best wishes to You and your Family.

Marek

Orston pisze...

Dear Bhags,

Thank you for your kind words. Your haiku is really magical. Put them on your blog, please. My warmest greetings for you.

Marek

Orston pisze...

Madziu,

Podzięki z gorącymi pozdrówkami i takimż :*

Marek

Orston pisze...

Dzieki wielkie i pozdrówki, Robercie.

Pozdrów także ode mnie Wałbrzych :)

Marek

Orston pisze...

Jurku,

Dobry z Ciebie czytelnik i poeta, a że nie rozumiesz tego haiku, może świadczyć, że i dobry też z Ciebie przyjaciel :)
Serdecznie i przyjacielsko - Marek

emberiza pisze...

To jest smutne:( Jakbym dostała list od dawnego przyjaciela, to moja tęcza by zajaśniała. Chyba, że czytasz stary list, który wypadł skądś przypadkiem, spomiędzy kartek książki? A przyjaciel, cóż, jest po drugiej stronie tęczy.

Iwona

Orston pisze...

Iwono,

masz rację - zapomnieć przyjaciela, to dopiero jest smutne. Skłaniałbym się do pierwszej (druga także interesująca) Twojej reakcji, która jest jak najbardziej trafna, bo skoro zapomniało się o przyjaźni, to jej "kolory" z czasem wyblakły, zatem po otrzymaniu znaku pamięci, jest szansa by znów nabrały intensywności.
:)


Marek

Jerz pisze...

Marku, w życiu ma się najczęściej jednego Przyjaciela. Bywa. że kilku...

Wiesz, za kilka dni minie rok od śmierci mojego Przyjaciela - Waldka Wyszyńskiego, którego wiersze i fotografie zdobią naszą www.poezja.exe.pl
a mimo to uważam, że Twój wiersz jest za bardzo "abstrakcyjny" na haiku.
Moje zdanie jest marginalne i mało ważące ale je wyrażam. Jak Przyjaciel Przyjacielowi...

Przyjmij pozdrowienia z Krakowa!
:-) Jerz

Noriko pisze...

Marku,
serdecznie gratuluję. Bardzo mi się podoba, szczególnie wersja angielska. Czasem tak mam, że trudniej mi coś wyrazić po polsku niż po angielsku, dlatego od razu piszę w wersji anglo. Po przetłumaczeniu na polski jest subtelna różnica - słowa nie współbrzmią już tak dobrze, a i graficznie nie zawsze tak ładnie wygląda:D
Myślę, że w tym przypadku z Twoim haiku jest podobnie, co w żadnym wypadku nie jest złe. Po prostu lepiej mi się je czyta po angielsku.

Pozdrawiam,
Marysia

Orston pisze...

Jurku,

Zawsze cenię i szanuję sobie Twoje zdanie, nawet gdyby nie zawsze pokrywało się z moim. Można się różnić, ale ważne, by to czynić pięknie. Nie bardzo rozumiem w czym postrzegasz ową abstrakcyjność wiersza. Być może bierze się to z osobistych przeżyć i doświadczeń, gdyż każdy z nas miał różne... Myślę też, że ważne jest jak odbieramy samo określenie "przyjaciel", które przecież ma różne odcienie ważności i głębi. Na pewno to przez duże "P", jakiego użyłeś w stosunku do Twojego Przyjaciela Waldka, jest najważniejsze, i w takim przypadku na pewno Kogoś takiego nie można zapomnieć, zatem nie dziwi mnie Twoje podejście do tego haiku, jeśli tak je odczytujesz.

Dziękuję za pozdrowienia i również Cię pozdrawiam - Marek :-)

Orston pisze...

Cześć Marysiu! Miło Cię znów spotkać. :-)

Dziękuję i również wzajemnie gratuluję Ci wyróżnionego haiku!

W moim przypadku jest identycznie. Dość często wpierw powstaje wersja anglo, potem tłumaczenie, które nie zawsze jest już takie, jakie byśmy chcieli. W tym przypadku właśnie tak jest, bo wersja polska już nieco utyka :) Są też czasem takie przypadki, gdzie wersja tłumaczona bywa tak okropna, że nie nadaje się pokazania :)Ale cóż, męki tworzenia też mają swą wartość i urok. ;)

Serdecznie Cię pozdrawiam,

Marek

Jacek pisze...

Gratuluję Marku, kolejnego wyróżnienia i kolejnego znakomitego haiku.
Jacek

Orston pisze...

Jacku,

Dzięki wielkie. :)

Marek

Carlos Gesmundo pisze...

Marek -- Congratulations getting Honorable Mention in the 14th Mainichi Haiku Contest.

"fading rainbow" is one of the best! Hope the friendship is re-kindled. Friendships are important to lessen alienation around us.

You are a true Master Haijin. Have a 2011 full of awards and achievements.

Best regards.

Carlos

Orston pisze...

Dear Carlos,

Thank you for so many kind words from you and the wishes.

Warmest greetings to you.

Marek

assneg pisze...

Mój Przyjaciel czeka na poważny przeszczep. Tak bardzo martwię się o niego...

Poomyślałam o nim czytając to haiku... Przestraszyłam się tego.

Agnieszka

Orston pisze...

Agnieszko,

Staraj się myśleć zawsze pozytywnie, mimo ciężaru zmartwień.
A co do tematyki haiku - nie ma się czego wystraszać. Wbrew pozorom jest optymistyczne i niesie nadzieję...

Pozdrowienia dla Ciebie i Twego Przyjaciela.

Marek

Anonimowy pisze...

Marku, drogi przyjacielu, gratuluję wyjątkowego utworu.

Pozdrawiam ciepło :)
Emilia

Orston pisze...

Droga Emilio,

Dziękuję Ci bardzo za dobre słowo i przyjacielskie ciepło.

Serdeczności - Marek :)

Anna G. pisze...

Hi.

Gratuluję kolejnej publikacji, Marku :-)

Zastanowiło mnie to, co napisali Iwona i Jerz, zastanowiły mnie próby odczytania i wgłębienia się w Twój utwór, Marku, pozwolę więc sobie podzielić się swoimi odczuciami.
Dla mnie Twoje haiku dotyczy głównie przemijania. List od "zapomnianego" dawnego przyjaciela mi z pewnością uświadomiłby, że ani ja ani ów ktoś nie jesteśmy już tymi osobami, które znały się kiedyś. Sam list by mi o tym powiedział, jak również wiedza o mnie samej, o tym jak bardzo zmieniamy się poprzez różne doświadczenia, przeżycia. I nie jest wcale pewne, że po tych wszystkich zmianach, jesteśmy w stanie odnaleźć porozumienie z kimś, kogo znaliśmy dawniej, zanim te zmiany w nas zaszły. Najczęściej nie, choć zdarza się, że tak. Twoje haiku (jak dla mnie)jest refleksją o tym, że takie powroty jednak nie są możliwe (blednienie tęczy), że czytając list od kogoś z kim dawno się nie widzieliśmy, doznajemy uczucia, że dzieli nas od niego nie tylko przestrzeń, ale przede wszystkim czas, który sprawił, że takich jakimi byliśmy dla siebie kiedyś - już nas nie ma.

Serdeczności.

Orston pisze...

Aniu,
Dziękuję Ci bardzo za podzielenie się Twymi odczuciami, które skłaniają do głębszego przemyślenia tematu w milczeniu...
It is amazing!

Cieplutko - Marek

:)

Anna G. pisze...

Nothing amazing about that; it's just life itself :-)

Orston pisze...

I agree with you. I meant your amazing comment :-)

Katariina pisze...

Hi dear friend Marek! :)

You are really reativy.God present for you.Second presend is at you are very friendly person.Thanks you make me and Jani happy :)Blessing.

Kata

Orston pisze...

Hei Kata! :)

Kiitos ystävällisistä sanoista. Lähetän ystävällisen tervehdyksen. :)

Marek

Katariina pisze...

You have awards in my blog.Thanks when you doing this blog.I love it!♥

Orston pisze...

Your nice awards Kata make me very happy! :) Thanks a lot for them.

Jani pisze...

Hi Marek,how are you?Nice post!:)
It's great to know you.Welcome again to my blogs:)

God bless you my friend.

Jani

Orston pisze...

Hello Jani, my dear friend! :)
I am very fine, thanks. I am pleased with your visit. Warm greetings and blessings to you.

Marek

Joe's blog pisze...

zimna Brema -
pozdrowienia od
zamarznietej Joeanny

:-)))

Orston pisze...

Cześć Joe!
Pozdrowienia w tak nietypowym haikowym stylu są wyjątkowe :) Dzięki, a dla rozmarznięcia posyłam do Bremy gorące pozdrowienia :)))

Adam Augustin pisze...

Chociaż przypuszczam, że wiem o co chodzi Jerzemu z tą "abstrakcyjnością" to Twoje haiku "wchodzi" w moją wyobraźnię natychmiast.

W październiku odwiedził mnie dawny przyjaciel z którym nie widzieliśmy się 19 lat i to całe nasze spotkanie to była taka "bardzo blada tęcza", to już nie ci sami ludzie i nie ten czas, nawet wspomnienia są niewyraźne.

Natomiast trudno sobie wyobrazić aby podczas czytania listu akuratnie bladła za oknem tęcza. Czytając Twoje haiku o wiele szybciej przyjmujemy "blednącą tęczę" jako metaforę co nie umniejsza temu utworowi uroku.

Mnie się bardzo podoba.
Gratuluję publikacji.

A haiku o moim przyjacielu jeszcze czeka na napisanie. :)

Pozdrawiam,
Adam

Orston pisze...

Dzięki Adamie za podzielenie się własnymi odczuciami.
Również pozdrawiam,

Marek :)