***

Spanish melody
pretty woman dances
with her shadow
.
...
hiszpańska melodia
piękna kobieta tańczy
ze swoim cieniem
.

22 komentarze:

  1. Podoba mi się. Uroczy obraz, skutecznie uruchamia szereg osobistych interpretacji czytelnika.

    Pozdrówki z północy kraju,
    K.

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzięki wielkie, Karolu.
    Serdeczności z zimowych Beskidów :)
    Marek

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak piękna kobieta to - chciałbym być tym cieniem :)))

    Piękne haiku Marku, pobudza wyobraźnię, widzę po komentarzu Karola że nie tylko moją :)

    pozdrawiam, Robert.

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeszcze coś.
    Marku, i bez przekierowania do piosenki (pięknej) Twoje
    haiku doskonale "wchodzi", a nawet - w moim przypadku - jeszcze lepiej. Zaufaj czytelnikowi.
    Tak działa dobre haiku i nie potrzeba nic więcej, żadnych wspomagaczy. Jest tylko Twoje haiku rozwijające się w świadomości czytelnika. Magia między nimi. Reszta jest milczeniem. Kropka.

    Ściskam,
    K.

    OdpowiedzUsuń
  5. Robercie,
    Dzięki serdeczne za wizytę i jakże męskie podejście do tematu ;)

    Karolu,
    Zgadzam się z Tobą. Być może jest jakieś podobieństwo jak z haiga, gdzie obraz może być potraktowany jako taki wspomagacz tekstu. Osobiście linka do piosenki nie traktuję jako takiego wspomagacza,bo sama treść wiersza jest istotą i powinna być jedynie przeznaczona dla wyobraźni czytelnika. A że uwielbiam muzykę, to trudno mi się oprzeć jej urokom, by czasami nie powiązać z nią jakiegoś haiku, żeby było bardziej melodyjne... :)

    Pozdrawiam Was ciepło - Marek :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Witaj Marku po dłuższej przerwie :-)

    Nie wiem, czy uwierzysz w to, co teraz napiszę, ale kiedyś popełniłam coś takiego:

    Afrykańskie rytmy –
    W środku nocy
    Tańczę z własnym cieniem

    ...oraz:


    Pełnia księżyca
    Tańczę
    Z własnym cieniem


    Powyższych haiku nigdy i nigdzie nie opublikowałam. Może, a właściwie na pewno, były dla mnie zbyt osobiste... I nadal są dla mnie swoistym osobistym wyznaniem, ale bardzo się cieszę, że swoim haiku "usankcjonowałeś" taniec z własnym cieniem...:-)

    Bo magia jest wszędzie :-) Dzieje się nie tylko między poetą i czytelnikiem, ale głównie przejawia się w tym, że na pewnym poziomie wszyscy odczuwamy świat podobnie; to świat w którym taniec z własnym cieniem jest czymś naturalnym, odruchowym...:-)

    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Witam Cię ciepło, Aniu :)
    Pewnie,że wierzę i tym bardziej jest miło, że potrafimy postrzegać i odczuwać świat w podobny sposób, czego dowodem są właśnie te utwory. To powód do wielkiej radości i stysfakcji.
    Dzięki, za kolejny świetny komentarz i proszę o więcej :)

    Serdeczności,
    Marek :)

    OdpowiedzUsuń
  8. ... A ja sobie znów kliknąłem na linka i słucham Elvisa, czytając Twoje haiku, Marku :)
    K. :)))

    OdpowiedzUsuń
  9. ... I jeszcze coś muszę dodać: to haiku tętni życiem! Czytam po raz kolejny i znów się rozgrzewam, uśmiecham.

    Tak trzymać, Marku.

    K.

    OdpowiedzUsuń
  10. Marku,
    ciekawy obrazek, tętniący życiem, ale przyznam, napisany z bardzo męskiej perspektywy. I dobrze:)
    Ja nie mam tak rozanielonego podejścia do tańca kobiety, jak Wy mężczyźni.
    Nie zachwycam się nim aż tak bardzo, no wiadomo-jakoś nie ciągnie mnie do kobiet:))).
    Jednak haiku fajne, a komentarze mówią dużo o Was:)
    Pozdrawiam cieplutko,
    Emilia

    OdpowiedzUsuń
  11. Witaj Emilio :)
    Racja, jako kobieta nie możesz czuć naszych męskich dreszczy do płci pięknej.
    Ale wiesz, tak sobie myślę, że ze strony kobiecej też można byłoby się nieco rozanielić, gdyby kobietę w tym haiku zastąpić mężczyzną. Myślę, że nie obeszłoby się bez emocji... :)))
    Serdecznie pozdrawiam - Marek :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Masz w zupełności rację, Marku. Dlatego, już przy drugim czytaniu, wstawiłam sobie tam jakiegoś mężczyznę:)
    I nawet nie musi tańczyć, może po prostu spokojnie siedzieć i patrzeć nieruchomo, zupełnie biernie...
    E.

    OdpowiedzUsuń
  13. Ach rozumiem - to jego spojrzenie...
    :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja, naturlich:)
    Marku, brawa za intuicję!
    :)
    E.

    OdpowiedzUsuń
  15. Jeśli chodzi o mnie, to pierwsze najsilniejsze uczucie, które mi towarzyszyło przy czytaniu Twojego haiku Marku, to dramat młodej i pięknej kobiety. Jej samotność. Przy ognistych dźwiękach tańczy bez partnera. Tylko ze swoim cieniem.
    Później zobaczyłam też inne obrazy, jak np. kuszenie mężczyzn.
    Ale dramat/samotność przede wszystkim.

    Mocno działa. Pozdrawiam,
    Magda :-))

    OdpowiedzUsuń
  16. Witaj :)
    Tak Magdo, Twoje pierwsze uczucie było jak najbardziej właściwe i zgodne z głównym zamierzeniem ukazania samotności.
    Bardzo Ci dziękuję i ciepło pozdrawiam – Marek :-)

    OdpowiedzUsuń
  17. That's how it looks, doesn't it? The way Spanish dancers move together.

    Regards.

    Carlos

    OdpowiedzUsuń
  18. Thanks Carlos.

    Best wishes,
    Marek

    OdpowiedzUsuń
  19. Bardzo ładne haiku,smutek połączony z radością (to mój odbiór)

    OdpowiedzUsuń
  20. Dzięki wielkie, Andrzeju.
    Pozdrowienia - M.

    OdpowiedzUsuń