***


barwy jesieni
szelest pierwszego kroku
w drodze do ciebie

10 komentarzy:

  1. pod nogi liście
    jak stąpać nieszeleszcząco
    twardo po ziemi ?

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ładne haiku, Jacku.
    Dzięki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zastanawia mnie to haiku... Bo szelest lisci, jesienny spacer, sloneczny park, czuje ten nastroj. Ale dlaczego pierwszy krok przypada akurat na jesien, a nie np. na wiosne? Jest w tym zawarty jakis smutek. Starosc? Melancholia? Wspomnienia jesienne? Nie wiem... Zaciekawia mnie to. Pozdrawiam serdecznie. L.

    OdpowiedzUsuń
  4. Hej :)
    Smutek na pewno, ale do czasu, bo jest zawarta w tym haiku nadzieja…
    Bo zazwyczaj na wiosnę zrobiło się już ten pierwszy krok, ale jak to też w życiu bywa, drogi się rozchodzą. Czas mija i być może pojawił się ktoś, właśnie na drodze jesiennej, której barwy mogą dawać nadzieję na piękne uczucia. Teraz tylko ten moment pierwszego szelestu kroku, czy go wykonać… A może już wykonany…
    Serdeczności i uściski,
    Marek

    OdpowiedzUsuń
  5. ... Jesień to refleksja nad przemijaniem...

    K.

    OdpowiedzUsuń
  6. Racja, Karolu, choć ta wczesna nastraja mnie optymistycznie i radośnie, bo tak kolorowo. Zreszą, to moja ulubiona pora.
    Pozdrówki serdeczne :)
    Marek

    OdpowiedzUsuń
  7. Marku, zgadzam się, też uwielbiam jesień.

    Zresztą jestem skorpionem,urodziłam się na jesieni, jakżebym miała nie przepadać za nią?

    Fajne, przemawiające haiku:)

    Pozdrówki

    Emilia

    OdpowiedzUsuń
  8. Witam Cię Emilio w moich skromnych progach :) Jak miło Cię gościć :)
    Nie często się zdarza, że ktoś lubi tę porę, zatem witaj w klubie miłosników jesieni :)
    Dziękuję za dobre słowo. Serdeczności,
    Marek

    OdpowiedzUsuń
  9. Hello.

    A dla mnie to haiku nie jest smutne i nic na to nie poradzę:-)
    Dla mnie mówi ono o ciągłości czasu - kolejna pora roku, w tym przypadku jesień jest przecież czymś naturalnym. I naturalne jest też, że wraz z początkiem kolejnej pory roku pierwszy krok w stronę ukochanej osoby może np. odbywać się poprzez "dywan z liści" (i tym samym szeleścić). Początek pory roku oznacza (wyznacza) więc dla mnie tutaj pierwszy krok. Tak jak latem musiał być pierwszy krok wraz z początkiem lata, tak samo wiosną i zimą (zimą pewnikiem był/będzie skrzypiący :-)) Bo nieważne jaka jest pora roku - uczucie trwa niezależnie od tych dookolnych zmian; On idzie do Niej albo Ona do Niego, jak zawsze. Pory roku się zmieniają, odgłosy towarzyszące krokom się zmieniają, jedno pozostaje jednak niezmienne - uczucie tych Dwojga.
    Tak odczytuję to haiku.

    Pozdrówki :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Hellołek hellołek :)
    Twój odczyt jest kapitalny! Jestem pod wrażeniem.
    Pozdrowionka serdeczne,
    Marek :)

    OdpowiedzUsuń